.

Zerwane dachy, uszkodzone budynki, połamane słupy linii energetycznej i zablokowane drogi to skutki nawałnicy, która przeszła nad powiatem pleszewskim wieczorem 5 października. Wichura, która spustoszyła teren Wielkopolski, do naszego rejonu dotarła po godzinie dziewiętnastej. Strażacy w pierwszej kolejności musieli odblokować drogi - zatarasowane przez połamane drzewa. Następnie zabezpieczano domu mieszkalne i budynki gospodarcze, na których doszło do zerwania lub uszkodzenia dachów oraz zerwane linie energetyczne. W ciągu tej apokaliptycznej nocy strażacy interweniowali ponad sto razy, na szczęście nie odnotowano ofiar w ludziach. Jednak to dopiero poranek odsłonił prawdziwy ogrom siły żywiołu i spowodowane przez wichurę zniszczenia. Liczba zgłoszeń ciągle rosła. Całe miejscowości pozostawały bez prądu, wielu ludzi prosiło o zabezpieczenie zerwanych dachów, pomoc w pracach rozbiórkowych nadwyrężonych konstrukcji, usunięcie zagrażających, nadłamanych drzew i konarów. Strażacy nie ustawali w działaniach. W ciągu dwóch dni liczba wezwań wzrosła do prawie dwustu. W usuwaniu skutków żywiołu uczestniczyli strażacy z pleszewskiej Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej oraz większość Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu pleszewskiego.

Zdjęcia: OSP Broniszewice