.

Pięć zniszczonych pojazdów i cztery osoby w szpitalu to efekt zdarzeń do których doszło 21 lutego na terenie powiatu pleszewskiego. Pierwsze zdarzenie – wypadek dwóch samochodów osobowych, zgłoszono do dyspozytora pleszewskiego Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP kilka minut po godzinie dziewiątej. W Kowalewie, na drodze krajowej nr 11 doszło do zderzenia Audi 6 z Range Roverem. Ze zgłoszenia wynikało, że w wypadku brały udział trzy osoby. Na szczęście okazało się, że żadna z nich nie odniosła poważniejszych obrażeń. Zadysponowani na miejsce z JRG Pleszew i OSP Kowalew strażacy zabezpieczyli teren wypadku wraz z rozbitymi autami i zaopiekowali się biorącymi udział w tym zdarzeniu osobami. Jeszcze trwały tam działania ratownicze, a już dyspozytor pleszewskiej straży pożarnej otrzymał informację o kolejnym wypadku. Tym razem w okolicy Kuchar samochód osobowy zjechał z drogi krajowej nr 12 i koziołkując wpadł na ścieżkę rowerową. Na miejsce zadysponowani zostali ratownicy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Pleszewie, Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 w Kaliszu oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gołuchowie. Strażacy zabezpieczyli teren działań i rozbite auto, w którym odłączono akumulator. Jednocześnie udzielili pierwszej pomocy poszkodowanej w wypadku kobiecie. Następnie przekazano ją przybyłemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego, który zdecydował o przewiezieniu jej do szpitala. Kolejny wypadek miał miejsce również na drodze krajowej nr 12. Około godziny 18:30 samochód osobowy, jadący przez miejscowość Brzezie, uderzył w tył przyczepy ciągnika rolniczego. Uderzenie było tak silne, że przyczepa ta złamała się tuż za przednią osią. Dwie osoby podróżujące osobówką natychmiast trafiły do szpitala. Strażacy zabezpieczyli i oświetlili teren wypadku, a po czynnościach dochodzeniowych policji usunęli z jezdni wyciek płynów eksploatacyjnych i pozostałości rozbitych pojazdów.
Jednak tego dnia strażacy wzywani byli nie tylko do wypadków drogowych. Około godziny czternastej zastępy z JRG w Pleszewie oraz OSP z Gizałek, Wierzch, Wronowa, Szymanowic i Tomic wzięły udział w poszukiwaniach kobiety, która w miejscowości Leszczyca wyszła z domu i zaginęła w okolicznych lasach. Na szczęście kobietę, po niespełna godzinnych poszukiwaniach, odnaleźli druhowie z OSP Gizałki, którzy te tereny znali zdecydowanie najlepiej. Do odnalezionej konieczne było również wezwanie zespołu ratownictwa medycznego i przewiezienie jej do szpitala.


Zdjęcia: st. asp. Bernard Król, mł. ogn. Sylwester Chwałkowski, st. sekc. Mateusz Grabarek, st. str. Damian Talaga - KP PSP Pleszew